
Power Apps
autorstwa Microsoft Corporation
4,5
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Dla firm
- Oceny
- 4,5
- Cena
- Free
- Pobierz
- 10.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Power Apps to aplikacja biznesowa firmy Microsoft Corporation, ale jej przydatność nie kończy się na biurze. Po moich testach widzę w niej przede wszystkim narzędzie do uruchamiania firmowych aplikacji na telefonie, gdy komputer jest daleko, a kilka osób musi pracować na tych samych informacjach. W domu może przydać się przy wspólnym prowadzeniu zapasów, organizacji zadań albo obsłudze małej działalności, jednak nie jest zwykłym notatnikiem ani rodzinnym organizerem. Jej największa zaleta pojawia się wtedy, gdy aplikacja mobilna jest częścią konkretnego procesu, a nie samodzielnym gadżetem.
W sklepie Power Apps ma średnią 4,5 przy około 44 tysiącach ocen i ponad 10 milionach instalacji. To bezpłatna aplikacja dla firm, przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3. Została wydana 28 kwietnia 2016 roku, a używana przeze mnie wersja to 3.26085.7. Do instalacji potrzebny jest system Android 7.0 lub nowszy. Te informacje dobrze ustawiają oczekiwania: nie jest to świeży eksperyment, ale dojrzały klient mobilny dla środowiska Microsoft, którego sens zależy od tego, jakie aplikacje i uprawnienia przygotowano dla konkretnego konta.
Power Apps przy wspólnym telefonie i codziennych obowiązkach
Najłatwiej wyobrazić sobie sytuację, w której kilka osób korzysta z jednego urządzenia. Właściciel małej firmy może przekazać telefon pracownikowi, aby ten sprawdził zgłoszenie, uzupełnił formularz albo odnotował stan zadania bez wracania do komputera. Podobny schemat może działać w domu, jeśli domownik prowadzi drobną działalność i potrzebuje szybko otworzyć firmową aplikację podczas zakupów, wizyty u klienta czy odbioru towaru.
W takim scenariuszu nie traktowałbym programu jak wspólnej tablicy dla całej rodziny. Power Apps uruchamia aplikacje przygotowane w firmowym środowisku, więc to, co zobaczymy po zalogowaniu, zależy od konta i konfiguracji organizacji. Jeden użytkownik może mieć dostęp do formularza magazynowego, a inny do aplikacji związanej z obsługą klientów. To praktyczne, ale oznacza też, że wspólne urządzenie wymaga porządku przy zmianie użytkownika.
Przed przekazaniem telefonu kolejnej osobie warto zamknąć bieżącą sesję i sprawdzić, czy na ekranie nie pozostały dane klienta, adresy, numery zamówień lub inne informacje firmowe. Nie zakładałbym, że samo przełączenie aplikacji wystarczy. Power Apps nie jest zamiennikiem systemowego profilu gościa ani narzędzia do zarządzania rodzinnym urządzeniem. Jeśli telefon ma być używany przez wiele osób, granice kont trzeba ustalić organizacyjnie i pilnować ich w praktyce.
To jedna z mniej oczywistych cech tego rozwiązania: wygoda wspólnego sprzętu zależy bardziej od sposobu pracy niż od samej aplikacji. Przy pojedynczym użytkowniku Power Apps jest prostym punktem dostępu do firmowych narzędzi. Przy kilku osobach staje się częścią procedury bezpieczeństwa. Dla rodziny, która chce po prostu dzielić listę zakupów, lepsza będzie aplikacja zaprojektowana od początku do współdzielenia, a nie klient biznesowych formularzy.
Co dzieje się po instalacji
Po uruchomieniu nie oczekiwałbym katalogu gotowych programów do pobrania. Power Apps ma sens dopiero wtedy, gdy użytkownik otrzyma dostęp do aplikacji przygotowanej lub udostępnionej w firmowym środowisku Microsoft. Dlatego sama instalacja nie gwarantuje, że od razu zobaczymy przydatne narzędzie. Jeśli po zalogowaniu lista jest pusta albo nie pojawia się potrzebna aplikacja, problem może dotyczyć konta, udostępnienia lub konfiguracji organizacji, a nie telefonu.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
To ważna różnica względem typowych aplikacji biurowych. W edytorze dokumentów można zwykle zacząć pracę natychmiast po zalogowaniu. Tutaj mobilny klient jest raczej drzwiami do rozwiązań przygotowanych przez firmę. Przed instalacją zapytałbym administratora, jakiego konta użyć, do których aplikacji mam dostęp i czy konkretne zadanie jest obsługiwane na telefonie. Takie trzy pytania oszczędzają sporo frustracji.
Wspólny tablet lub telefon dodatkowo komplikuje sprawę. Konto prywatne i konto firmowe nie powinny być traktowane jako wymienne, nawet jeśli urządzenie należy do jednej osoby. Gdy aplikacja jest potrzebna do pracy, użycie właściwego konta wpływa na widoczne zasoby i zakres danych. W domu najlepiej od razu ustalić, kto korzysta z urządzenia w celach zawodowych, a kto tylko z funkcji prywatnych telefonu.
Podoba mi się, że nie trzeba instalować osobnego programu dla każdego procesu, jeśli organizacja korzysta z Power Apps jako wspólnego punktu dostępu. Mniej podoba mi się zależność od firmowej konfiguracji. Użytkownik końcowy ma ograniczony wpływ na to, jak aplikacja działa, jakie pola zawiera i czy proces jest wygodny. Jeśli formularz został źle zaprojektowany, mobilna wersja nie naprawi automatycznie jego problemów.
Koordynacja bez ciągłego wracania do komputera
Najbardziej przekonuje mnie zastosowanie w pracy, w której informacje powstają poza biurem. Pracownik może uzupełnić dane w miejscu wykonywania zadania, zamiast zapisywać je na kartce i przepisywać później. To zmniejsza ryzyko pominięcia szczegółu, ale tylko wtedy, gdy formularz ma rozsądny układ, a użytkownik wie, które pola są naprawdę potrzebne.
W małej firmie można wykorzystać taki model do przekazywania statusów między osobami. Jedna osoba rejestruje zgłoszenie, druga aktualizuje jego postęp, a właściciel sprawdza listę zadań z telefonu. Nie oznacza to jednak, że Power Apps samodzielnie rozwiązuje komunikację. Jeżeli zespół nie ustali, kto odpowiada za zmianę statusu i kiedy wpis uznaje się za zakończony, aplikacja tylko przeniesie bałagan z papieru do ekranu.
Dobrym, praktycznym zwyczajem jest ograniczenie liczby obowiązkowych pól do informacji potrzebnych w danym momencie. Na telefonie długi formularz męczy bardziej niż na komputerze. Jeśli administrator może zmienić projekt aplikacji, powinien rozdzielić szybkie zgłoszenie od późniejszego uzupełnienia szczegółów. To jedna z konkretnych korzyści mobilnego podejścia: telefon sprawdza się świetnie przy krótkim wpisie wykonanym od razu, ale gorzej przy wieloetapowym wprowadzaniu dużej ilości danych.
Warto też ustalić, co robić, gdy użytkownik traci połączenie albo nie może od razu zakończyć formularza. Nie zakładałbym, że każdy proces będzie działał identycznie poza biurem. Sposób zapisywania danych zależy od konkretnej aplikacji. Przed wdrożeniem w terenie wykonałbym próbę w miejscu, gdzie pracownicy faktycznie będą używać telefonu, zamiast testować wszystko wyłącznie przy biurku.
Power Apps wypada tu lepiej niż zwykły arkusz otwierany na małym ekranie, ponieważ może prowadzić użytkownika przez określony proces. Nadal jednak nie zastąpi dobrze zaprojektowanego systemu do rozbudowanego planowania. Gdy zespół potrzebuje zaawansowanego harmonogramowania, rozbudowanych raportów lub pracy nad dużymi tabelami, komputerowe narzędzie będzie wygodniejsze, a Power Apps może pełnić tylko rolę szybkiego wejścia do wybranych czynności.
Granice kont, wieku i zaufania
Oznaczenie PEGI 3 mówi, że aplikacja jest odpowiednia pod względem wieku dla bardzo szerokiego grona użytkowników, ale nie oznacza, że każda osoba powinna mieć dostęp do firmowych danych. W przypadku dziecka albo gościa ważniejsze od wieku są konto, uprawnienia i charakter informacji wyświetlanych przez firmowe aplikacje. Nie udostępniałbym telefonu z aktywną sesją Power Apps tylko dlatego, że sama aplikacja ma łagodną klasyfikację.
To szczególnie istotne w domu, gdzie urządzenia często krążą między domownikami. Jeśli telefon służy jednocześnie do pracy i rozrywki, stworzyłbym prostą zasadę: po zakończeniu zadania firmowego użytkownik wraca do ekranu blokady, a kolejna osoba nie korzysta z otwartej sesji. Nie jest to efekt specjalnej funkcji rodzinnej Power Apps, lecz zwykła higiena korzystania ze wspólnego sprzętu.
Nie widzę tego programu jako narzędzia dla dziecka do samodzielnego organizowania obowiązków. Nawet jeśli interfejs konkretnej aplikacji jest prosty, treści i uprawnienia pochodzą ze środowiska biznesowego. Dla rodzinnego planu lekcji, listy obowiązków czy wspólnych zakupów wybrałbym aplikację konsumencką, która jasno pokazuje role domowników i została zaprojektowana do prywatnego współdzielenia.
Zaufanie ma tu jeszcze jeden wymiar. Użytkownik może widzieć dane, których nie powinien przekazywać dalej, nawet jeśli korzysta z prywatnego telefonu. Przed wdrożeniem ustaliłbym, czy urządzenie jest własne, firmowe czy współdzielone, kto może je odblokować i co zrobić po zakończeniu pracy. Power Apps nie powinien być oceniany wyłącznie po wyglądzie ekranu; liczy się cały łańcuch dostępu od konta po dane zapisane przez konkretną aplikację.
Trzy praktyczne sposoby, by uniknąć rozczarowania
Pierwszy to rozpoczęcie od jednego procesu, a nie od próby przeniesienia całej firmy na telefon. Wybrałbym zadanie powtarzalne i krótkie, na przykład rejestrowanie zgłoszeń albo aktualizowanie statusu. Po kilku dniach użytkowania łatwiej zauważyć, które pola są zbędne, gdzie ludzie się zatrzymują i czy aplikacja faktycznie skraca pracę.
Drugi to test z osobą, która nie zna zaplecza technicznego. Administrator może uważać formularz za oczywisty, bo zna jego strukturę. Pracownik w terenie będzie patrzył na niego inaczej. Poprosiłbym kogoś o wykonanie całego zadania bez podpowiedzi i obserwował, czy wie, co wpisać, kiedy zapisać dane oraz jak rozpoznać zakończenie procesu. To często daje więcej niż długie omawianie projektu.
Trzeci to oddzielenie szybkiego dostępu od pełnej kontroli. Telefon jest świetny do sprawdzenia jednego statusu lub dodania krótkiej informacji. Nie zmuszałbym użytkownika do wykonywania na małym ekranie czynności, które wymagają porównywania wielu rekordów, długiego pisania albo analizy. Takie zadania lepiej zostawić komputerowi, nawet jeśli Power Apps pozwala je otworzyć mobilnie.
Czwarty, szczególnie ważny przy urządzeniu domowym, to przygotowanie procedury zmiany użytkownika. Wystarczy krótka instrukcja: zakończ wpis, zamknij aplikację, zablokuj telefon i nie przekazuj odblokowanego ekranu następnej osobie. Taka rutyna jest bardziej realistyczna niż oczekiwanie, że każdy domownik będzie pamiętał skomplikowane zasady bezpieczeństwa.
Jak wypada na tle zwykłych alternatyw
W porównaniu z arkuszem kalkulacyjnym Power Apps może być wygodniejszy dla osoby, która tylko wprowadza dane i nie powinna przypadkiem zmienić formuły, kolumny albo całej struktury pliku. Formularz prowadzi użytkownika po określonym zadaniu. Arkusz wygrywa natomiast wtedy, gdy trzeba szybko przeanalizować dane, sortować wiele kolumn lub samodzielnie zmienić układ.
W porównaniu z komunikatorem Power Apps lepiej nadaje się do uporządkowanego zapisu. Wiadomość na czacie może szybko dotrzeć do zespołu, ale później trudniej znaleźć wszystkie zgłoszenia i sprawdzić ich status. Z drugiej strony komunikator jest naturalniejszy do rozmowy, wyjaśniania wyjątków i uzgadniania decyzji. Nie próbowałbym używać Power Apps jako zamiennika dyskusji między ludźmi.
W porównaniu z rodzinną aplikacją do list i zadań rozwiązanie Microsoftu jest mniej oczywiste dla zwykłego domownika, ale może być właściwe, gdy gospodarstwo domowe jest jednocześnie miejscem prowadzenia działalności. Jeżeli potrzebujesz tylko wspólnej listy zakupów, kalendarza lub przypomnień, Power Apps będzie prawdopodobnie zbyt zależny od firmowego konta i przygotowanej konfiguracji.
Na tle pełnego systemu biznesowego aplikacja mobilna jest lżejszym wejściem do wybranych funkcji, lecz niekoniecznie zastąpi rozbudowane centrum pracy. Jej wartość zależy od jakości aplikacji, do których prowadzi. Dlatego przed wyborem nie pytałbym tylko, czy Power Apps działa na moim telefonie. Zapytałbym, czy konkretny proces został zaprojektowany z myślą o telefonie i czy użytkownicy mają jasno określone role.
Dla kogo jest to dobry wybór
Poleciłbym Power Apps osobie, która pracuje w organizacji korzystającej z rozwiązań Microsoft i potrzebuje mobilnego dostępu do wewnętrznych aplikacji. Dobrze pasuje do pracowników terenowych, małych zespołów oraz firm, które chcą zastąpić papierowy obieg krótkimi formularzami. Jest też sensowny dla właściciela małej działalności, który samodzielnie wykonuje część zadań poza biurem, ale ma już przygotowane środowisko i konto.
Nie poleciłbym go komuś, kto szuka gotowej aplikacji rodzinnej, prostego notatnika albo narzędzia działającego bez zależności od organizacji. Nie będzie najlepszy również dla osoby, która oczekuje, że po instalacji od razu otrzyma zestaw uniwersalnych funkcji do zarządzania domem. W takim przypadku prostsza aplikacja konsumencka prawdopodobnie okaże się szybsza do wdrożenia i łatwiejsza dla wszystkich domowników.
Moja ocena końcowa
Power Apps oceniam jako praktycznego klienta mobilnego, a nie samodzielny program do wszystkiego. Jego mocną stroną jest możliwość wykonywania firmowych zadań z telefonu, zwłaszcza gdy aplikacja prowadzi użytkownika przez krótki, jasno określony proces. Dobrze sprawdza się przy koordynacji wpisów, statusów i zgłoszeń, ale wymaga rozsądnego projektu oraz świadomego zarządzania kontami.
W domu może pomóc tylko w konkretnym układzie: gdy urządzenie obsługuje również działalność gospodarczą, a użytkownicy rozumieją, że firmowa sesja nie jest wspólną przestrzenią rodzinną. Dla dzieci i gości najważniejsze są granice dostępu, nie sama klasyfikacja wiekowa. Jeśli potrzebujesz narzędzia do codziennych spraw domowych, wybrałbym coś prostszego. Jeśli natomiast masz dostęp do dobrze przygotowanej aplikacji biznesowej i chcesz wykonywać jej najważniejsze czynności poza komputerem, bezpłatny Power Apps jest rozwiązaniem, które warto sprawdzić.
Przed pierwszym dniem pracy z aplikacją
Przed wdrożeniem ustaliłbym także, kto odpowiada za jakość wpisów. Jeśli kilka osób może zmieniać ten sam status, warto uzgodnić prostą konwencję: co oznacza „w toku”, kto zamyka sprawę i gdzie trafiają nietypowe przypadki. Bez takiego porozumienia nawet poprawnie działający formularz może wypełnić się sprzecznymi informacjami. To nie wada samego klienta, tylko koszt przeniesienia procesu do narzędzia bez wcześniejszego uporządkowania pracy.
Warto sprawdzić też, czy etykiety w formularzu są zrozumiałe dla osoby, która widzi je po raz pierwszy. Skróty używane w biurze bywają nieczytelne dla pracownika terenowego albo zastępcy. Poprosiłbym użytkownika o wykonanie typowego zadania i zwrócił uwagę nie tylko na błędy, lecz także na chwile zawahania. Jeżeli ktoś musi za każdym razem pytać, co oznacza pole, instrukcja lub sam ekran wymagają dopracowania.
Przykład z pracy w terenie
Wyobrażam sobie poranek, w którym pracownik dostaje kilka zgłoszeń do sprawdzenia w różnych miejscach. Zamiast fotografować notatki, a wieczorem przepisywać je do komputera, może po każdej wizycie otworzyć firmową aplikację, wpisać najważniejsze ustalenia i oznaczyć etap pracy. Osoba koordynująca widzi wtedy, że zadanie ruszyło, bez konieczności przeszukiwania czatu. To działa najlepiej, gdy formularz pyta o informacje potrzebne zespołowi, a nie próbuje zebrać całej historii klienta podczas krótkiej wizyty.
Jest tu jednak praktyczny kompromis: szybki zapis pomaga, ale nie każda sytuacja nadaje się do wprowadzania danych na miejscu. Jeśli pracownik musi prowadzić dłuższą rozmowę, obsługiwać sprzęt albo zachować uwagę na otoczeniu, telefon może przeszkadzać. Ustaliłbym więc, które momenty są właściwe na wpis, a kiedy lepiej zrobić krótką notatkę roboczą i uzupełnić system później. Aplikacja usprawnia przepływ informacji, lecz nie powinna wymuszać korzystania z ekranu w nieodpowiedniej chwili.
Co zrobić, gdy coś nie działa
Gdy potrzebna pozycja nie pojawia się po zalogowaniu, zacząłbym od sprawdzenia, czy używam właściwego konta i czy aplikacja została mi udostępniona. Dopiero potem szukałbym problemu po stronie telefonu. To oszczędza czas, bo w tym przypadku dostęp do firmowego środowiska jest równie ważny jak poprawna instalacja. Jeśli zgłoszenie nie zapisuje się albo ekran zachowuje się inaczej niż oczekiwano, zanotowałbym nazwę zadania i etap, na którym pojawia się trudność, zamiast wielokrotnie wysyłać niepewne wpisy.
Przy pracy poza biurem dobrze jest uzgodnić z zespołem prosty plan awaryjny: komu zgłosić problem i jak tymczasowo przekazać informację, jeśli mobilny proces nie jest dostępny. Nie traktowałbym papierowej kartki czy wiadomości jako równoległego, stałego systemu, bo szybko powstają dwa źródła prawdy. Jako rozwiązanie krótkotrwałe mogą jednak pomóc, jeśli po powrocie dane zostaną uzupełnione w jednym ustalonym miejscu.
Werdykt dla codziennego użytkownika
Ostatecznie najważniejsze pytanie nie brzmi, czy Power Apps ma sens na każdym telefonie, lecz czy konkretna organizacja przygotowała w nim czynność, którą rzeczywiście warto wykonywać mobilnie. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, aplikacja może ograniczyć przepisywanie, ułatwić aktualizowanie statusów i dać zespołowi wspólny punkt odniesienia. Jeśli proces jest niejasny, zbyt długi albo dostęp do niego nie został dobrze ustawiony, sama instalacja niewiele zmieni.
Dlatego polecam zacząć od małego, jasno określonego zastosowania, sprawdzić je z osobą wykonującą pracę i dopiero potem decydować o szerszym użyciu. Dla pracownika, który potrzebuje firmowego formularza pod ręką, to rozsądne narzędzie. Dla osoby szukającej uniwersalnego organizera pozostaje wyborem na wyrost. Ta różnica najlepiej oddaje jego charakter: Power Apps jest wartościowy nie przez samą obecność na telefonie, lecz wtedy, gdy wspiera dobrze ułożony sposób pracy.
Zalety
- Tworzenie aplikacji bez zaawansowanej znajomości programowania.
- Integracja z Microsoft 365, Dataverse, SharePointem i usługami Azure.
- Gotowe szablony przyspieszają budowę aplikacji biznesowych.
- Możliwość automatyzacji procesów dzięki połączeniu z Power Automate.
- Aplikacje działają na telefonach, tabletach i komputerach.
Wady
- Pełne możliwości często wymagają dodatkowych, płatnych licencji.
- Interfejs może wydawać się skomplikowany początkującym użytkownikom.
- Wydajność zależy od jakości połączenia z usługami i bazami danych.
- Zaawansowane funkcje wymagają znajomości środowiska Power Platform.
- Niektóre aplikacje mogą działać wolniej przy dużej ilości danych.
Często zadawane pytania dotyczące Power Apps
Czym jest Microsoft Power Apps i do czego służy?
Microsoft Power Apps to platforma firmy Microsoft przeznaczona do tworzenia i używania aplikacji biznesowych bez konieczności posiadania zaawansowanych umiejętności programistycznych. W aplikacji mobilnej można uruchamiać programy przygotowane przez organizację, przeglądać dane, wykonywać zadania i korzystać z formularzy. Narzędzie jest szczególnie przydatne w firmach, szkołach i zespołach pracujących z usługami Microsoft 365, Dynamics 365 oraz Dataverse.
Czy Power Apps jest darmowe i czy każdy może korzystać z aplikacji?
Samo pobranie Power Apps na Androida lub iPhone’a jest zazwyczaj bezpłatne, jednak dostęp do konkretnych aplikacji zależy od licencji oraz konfiguracji organizacji. Niektóre programy korzystają ze standardowych uprawnień Microsoft 365, a inne wymagają dodatkowej licencji premium. Przed instalacją warto sprawdzić, czy konto służbowe, szkolne lub osobiste ma dostęp do potrzebnych aplikacji i źródeł danych.
Czy do korzystania z Power Apps potrzebne jest konto Microsoft?
Tak, w praktyce Power Apps wymaga zalogowania się kontem powiązanym z odpowiednim środowiskiem Microsoft. Najczęściej jest to konto służbowe albo szkolne utworzone w usłudze Microsoft 365. Po zalogowaniu aplikacja pokazuje programy udostępnione użytkownikowi przez administratora lub właściciela środowiska. Samo konto Microsoft nie gwarantuje jednak dostępu do każdej aplikacji, ponieważ znaczenie mają również role, licencje i uprawnienia.
Czy Power Apps działa bez połączenia z internetem?
Możliwości pracy offline zależą od sposobu zaprojektowania konkretnej aplikacji. Power Apps może obsługiwać wybrane scenariusze bez stałego połączenia, ale funkcja musi zostać wcześniej odpowiednio skonfigurowana przez twórcę. Bez internetu mogą nie działać synchronizacja danych, logowanie, pobieranie nowych informacji ani aplikacje korzystające z usług online. Przed pracą w terenie warto sprawdzić, czy dana aplikacja rzeczywiście wspiera tryb offline.
Czy Power Apps jest bezpieczne i jakie uprawnienia wykorzystuje?
Bezpieczeństwo Power Apps zależy zarówno od platformy Microsoft, jak i od konfiguracji przygotowanej przez administratora aplikacji. Program może uzyskiwać dostęp do danych firmowych, aparatu, lokalizacji, plików lub innych funkcji urządzenia, jeśli wymaga tego konkretne rozwiązanie. Przed zaakceptowaniem uprawnień należy sprawdzić ich zakres oraz źródło aplikacji. W przypadku programów organizacyjnych dostęp do danych powinien być kontrolowany przez zasady firmy i konto użytkownika.
Przeczytaj o Power Apps w swoim języku
Power Apps
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu pamobsup@microsoft.com, odwiedź stronę https://www.powerapps.com lub zapoznaj się z jego https://go.microsoft.com/fwlink/?LinkId=521839.













